Ksiądz nam jajka ukradnie

Dziś 30 marca 2013 roku w Wielką Sobotę , szykując święconkę, pamięcią wróciłam  do roku 1989-do Wielkiej Soboty także.

Moja córka miała wtedy  niewiele ponad 2 lata. Święta Wielkanocne spędzaliśmy u moich Rodziców w Hrubieszowie. Z córcią od rana  szykowałyśmy piękny koszyczek ze święconką.Odświętnie ubrane, w podniosłym nastroju poszłyśmy do Kościoła poświęcić jedzenie.

W Kościele tłum ludzi. Każdy z koszyczkiem. Ustawiamy się rządkiem. Cisza. Wchodzi ksiądz. Na co moja córcia na cały głos:

-„mamusiu uciekajmy ksiądz nam jajka ukradnie..”

Salwa śmiechu.

Co roku z całą Rodziną, w Wielką Sobotę przypominamy sobie tamten dzień.

Szkoda ,że coraz nas mniej na tym świecie.

WESOŁEGO ALLELUJA i SMACZNEGO JAJKA.

Anna

Reklamy

Życzenia wielkanocne

baranek.jpeg

Zdrowych, spokojnych , radosnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych

życzą : Joanna i Anna

pisanka

Taka młoda…

Zdarzenie to miało miejsce za czasów mojej wczesnej młodości. Pojechałam z rodzicami odwiedzić rodzinę mieszkającą w Zamościu. Idąc po schodach z pomocą taty  (sama niestety nie mogę utrzymać równowagi) minęliśmy człowieka schodzącego z góry ku wyjścu.  Przystanął, obejrzał się, pokręcił z niedowierzaniem głową i powiedział:

– Taka młoda i już pijana!!!

J. P.

 

pijany

NIEMY KRZYK

Ma 43 lata. Dziecięce Porażenie Mózgowe. Teraz na szczęście ma elektryczny wózek. Był jednak czas,że przez kilka lat praktycznie nie wychodziła z domu. Myślała o samobójstwie.  Dziś  25 marca ( w tajemnicy przed rodziną ) jej pełnomocnik – poznany przez internet -podpisał umowę z wydawnictwem na wydanie książki. Wyda ją pod pseudonimem Basia Jeżowska -za miesiąc. Wszystko w tajemnicy. Dlaczego? Dlaczego jej niemy krzyk świdruje uszy, a historia Basi nie pozwala zasnąć? Posłuchajcie.

Czytaj dalej

Kasia pisze

Witam serdecznie!
Chcę opisać swoją historie choroby oraz problemy przez jakie przechodzę do tej pory ze strony zdrowych ludzi oraz ich nietolerancją i podłością i chciałabym w ten sposób zaapelować do osób niepełnosprawnych by się nie poddawali mimo przeciwności losu i by walczyli o swoje godne życie.

Czytaj dalej

Zasada kompensacji u osób niepełnosprawnych ruchowo

O zasadzie kompensacji bardzo często mówi się wśród osób niewidomych i słabo widzących. Dziwimy się, gdy widzimy te osoby w sklepie podczas robienia zakupów. Dotykiem poznają odpowiednie produkty, przeliczają banknoty, a nawet rozpoznają kwiaty po ich kolorach. Jednak nie tylko ludzie mający problemy ze wzrokiem mogą w miarę normalnie funkcjonować w życiu codziennym, a także realizować swoje pasje właśnie dzięki kompensacji zmysłów. Osoby bez rąk malują ustami lub stopami piękne obrazy, piszą na klawiaturze komputera, czy robią staranny makijaż.

Czytaj dalej

Uwięziona w ciele

Uwięziona w ciele urodziła się w 1969 roku. Przyszła na świat z mózgowym porażeniem dziecięcym. Od najmłodszych lat wymaga stałej opieki; niedowład kończyn sprawia, że nawet najprostsze, codzienne czynności są dla niej nieosiągalne. Towarzyszące porażeniu mózgowemu zaburzenia pozapiramidowe oraz zaburzenia mowy sprawiają, że otoczenie postrzega ją jako osobę niepełnosprawną intelektualnie. Na każdym kroku podważa się jej zdolność do decydowania o sobie. Uwięziona w ciele spotyka się również z przemocą werbalną i fizyczną, zarówno ze strony nieznajomych, jak i najbliższych. Niewielu wie, że to niepełnosprawne ciało skrywa osobę o ogromnym intelekcie i wrażliwości, pełną determinacji i samoświadomości, jakiej brakuje wielu zdrowym, sprawnym ludziom.

Czytaj dalej

Zabytki i niepełnosprawni.

Zamość: Niepełnosprawni przegrywają z zabytkami.

Będzie winda w Ratuszu?

Niepełnosprawni mieszkańcy Zamościa nie mogą swobodnie korzystać z większości wydziałów Urzędu Miasta. Ratusz jest niedostosowany do ich potrzeb. To miało zmienić się, gdy przy magistracie zostanie zamontowana winda, ale dziś wiadomo już, że nic takiego się nie stanie, bo na taką inwestycję nie zgadza się konserwator zabytków.

Czytaj dalej

Od Seweryna

„Asia, Ty mnie nauczyłaś swoją niepełnosprawnością, że ja też nie muszę jej chować i unikać” – takie słowa napisał do mnie dzisiaj mój kolega Seweryn.
Czy jest coś piękniejszego ponad te szczere słowa?
Dzięki Seweryn!

Joanna

Najlepszy sportowiec z niepełnosprawnością. Plebiscyt

Rusza plebiscyt „Piątka na piątkę”. Wspólna akcja TVP Lublin, Radia eR i Fundacji Rozwoju Sportu

TVP Lublin, Radio eR i Fundacja Rozwoju Sportu w Lublinie zapraszają do udziału w konkursie „Piątka na piątkę”. Konkurs przeznaczony jest dla sportowców z niepełnosprawnością i ma na celu wyłonienie pięciu zawodników z województwa lubelskiego, którzy wyróżniają się we współzawodnictwie sportowym, ale także w życiu społecznym. Szukamy sportowców, ale także ludzi, którzy swoją pasją sportową wpływają na inne osoby z niepełnosprawnością.

Kandydatury mogą zgłaszać kluby, organizacje i stowarzyszenia. Każda zgłaszana kandydatura winna zawierać krótkie uzasadnienie i opis dotychczasowych osiągnięć, ze szczególnym uwzględnieniem 2012 roku. W opisach mile widziane będą także wszelkie pozasportowe a

Wybór najlepszej piątki odbywać się będzie dwutorowo. Głosowanie internautów na stronie TVP Lublin wyłoni dwóch sportowców. Kapituła konkursu wybierze natomiast trzech pozostałych sportowców.

Nazwiska piątki laureatów poznamy podczas uroczystej Gali zaplanowanej na połowę czerwca 2012 roku.

Zgłoszenie, wraz z charakterystyką, należy przesyłać na adres TVP O/Lublin ul.Raabego 2, 20-030 Lublin, z dopiskiem „Piątka na piątkę” lub na adres mailowy: magazyn.sportowy@tvp.pl

HARMONOGRAM KONKURSU:

• Zgłaszanie kandydatów do udziału w konkursie – do 22 kwietnia
• Ogłoszenie oficjalnej listy kandydatów – 23 kwietnia
• Głosowanie na stronie internetowej TVP Lublin – do 13 czerwca
• Powołanie Kapituły Konkursu – do 7 maja
• Gala Finałowa – 14 czerwca

Tekst ze strony TVP LUBLIN

Brak przygotowania personelu i sprzętu medycznego do kontaktu z kobietami niepełnosprawnymi

Od czasu, kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej nasz kraj zaczął likwidację barier architektonicznych, które przez wiele lat tak bardzo utrudniały życie osobom niepełnosprawnym. Idąc ulicą można zauważyć obniżone krawężniki, poszerzone drzwi sklepów i urzędów, windy,  podjazdy… na zewnątrz wszystko wygląda pięknie. Niestety nie jest tak różowo, gdy wejdziemy do gabinetu lekarskiego na zwykłą kontrolną wizytę. Popatrzmy na to z perspektywy kobiety po mózgowym porażeniu dziecięcym. Opiszę tu zaledwie parę wizyt w niektórych lekarskich gabinetach specjalistycznych.

Czytaj dalej

Teraz pomagają nam rodzice. A potem?

Nazywam się Marta .

Jestem autorką tomiku wierszy „Niemotylica Będzie Latać”
 Jestem dorosłą osobą niepełnosprawną.Mam 33 lata. Mimo, że pracuję, zarabiam niewiele  i nawet, jeżeli  w połączeniu z rentą socjalną jest to dużo, praca jest sezonowa, a rachunki niestety nie. Nie można sobie pozwolić na wynajęcie stancji przy umowach o pracę tymczasową. W przypadku, gdy jest się wyłącznie na rencie socjalnej, nie ma o tym mowy. Posiadanie mieszkań własnościowych nie zwalnia od opłat. Jedna osoba niepełnosprawna, nawet z rentą po rodzicach , zawsze będzie mieć problemy finansowe, gdyż do podstawowych środków dochodzą koszty lekarstw, a często również dopłaty do zaopatrzenia ortopedycznego.

Kwestie finansowe to jedno, a nasze ograniczenia wynikające ze zmagań z chorobą, to kolejny aspekt. Nie możemy żądać od naszego rodzeństwa,  (nawet jeżeli je mamy), żeby zrezygnowali z własnego życia, pracy, po to by się nami opiekować.

Marzyłby mi się taki dom, w którym będę mieć pewność, że nikt mnie nie wyrzuci, że przyniesie zakupy w zimie, kiedy nie jestem w stanie wyjść z domu. Taka pewność, że potem będzie nowe życie, w innym miejscu, ale tam, gdzie jestem chciana i rozumiana.

Mam nadzieję, że takie miejsca powstaną i  nie będą obejmowały mieszkańców dużych miast.  Na wsiach mieszka wiele osób niepełnosprawnych. Oni już mają trudniej, często z braku transportu, ośrodków terapeutycznych, wspomagających rozwój i przystosowanie do samodzielnego życia. Teraz wyręczają ich rodzice, a potem?

Marta

Osoby niepełnosprawne a dostęp do ośrodków i imprez kulturalnych

Osoby niepełnosprawne pragną uczestniczyć w życiu kulturalnym tak jak zdrowa część społeczeństwa. Czy jednak mają takie możliwości? Miejskie Ośrodki Kultury, teatry lub inne obiekty użytku publicznego w większości miast są wyposażone w windy, które są finansowane ze środków PFRON. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w różowych barwach. Niestety, ten kolor różu znika, gdy osoba na wózku staje przed (zazwyczaj) zamkniętą windą, a przed sobą widzi wysokie schody.

 

Utrudnienia mimo ulepszeń

Sale koncertowe, widowiskowe, czy teatralne zwykle usytuowane są na piętrach budynków. Bez pomocy osoba niepełnosprawna nie ma szans uczestniczyć w koncercie, spektaklu lub innej imprezie.

Windy zamontowane w Ośrodkach Kultury lub teatrach wydają się być wielkim dobrodziejstwem ze strony opiekuńczego państwa. Takie zdanie może mieć ten, kto z nich nie korzysta.  W praktyce wygląda to zupełnie inaczej.

Dla przykładu wyobraźmy sobie taką sytuację. Osoba niepełnosprawna poruszająca się na wózku inwalidzkim przeczytała w prasie lokalnej o zbliżającej się imprezie organizowanej przez Miejski Ośrodek Kultury. Dziewczyna wiedziała, że w tym obiekcie jest winda więc myślała, że bez przeszkód dotrze na salę koncertową znajdującą się na pierwszym  piętrze. Nadszedł długo oczekiwany dzień. Aneta (tak miała na imię niepełnosprawna dziewczyna) wzięła ze sobą brata, by jej towarzyszył, a jednocześnie pełnił rolę opiekuna. Oboje stanęli przed windą, brat nacisnął przycisk, a winda ani drgnęła. Klamka też nie działała. Winda była zamknięta. Nikt nie wiedział, gdzie jest klucz. Nawet pani z sekretariatu nie była poinformowana, kto jest w posiadaniu owego kluczyka. Do koncertu zostało zaledwie parę minut. Fani zespołu biegli po schodach mijając dwoje zdezorientowanych ludzi. Nikt nie zapytał, czy coś pomóc? Brat Anety zdjął dziewczynę z wózka i posadził na schodach. Sam wniósł wózek na piętro, a następnie wrócił po siostrę. I tym sposobem dotarli na koncert. Siła ludzkich mięśni, jak zawsze okazała się bardziej niezawodna niż sprzęt, który miał być ułatwieniem dla wielu  niepełnosprawnych osób. Jak się później okazało win da jest zamknięta z obawy przed dewastacją miejskich wandali. Po co więc koszty związane
z montażem urządzeń, które potem bezużytecznie rdzewieją? Po co w XXI wieku potrzebne atrapy? Niby jest winda, która mogłaby ułatwić życie niejednemu niepełnosprawnemu człowiekowi, a jednak nie jest dostępna.

Nasuwa się pytanie: „czy nie ma innego, lepszego rozwiązania?” Takie przykłady można mnożyć nie tylko w jednym mieście.

Jakie zastosować rozwiązania?

Dalej rozpatrując kwestię owej nieszczęsnej windy wystarczyłoby na jej drzwiach przyczepić kartkę z informacją, gdzie (lub pod jakim nr telefonu) znajduje się klucz do tego cudownego sprzętu. Aby jeszcze bardziej ułatwić dostęp do windy, klucz powinien znajdować się
w pokoju na tym samym poziomie, co ów dźwig. Trudno sobie wyobrazić kolejną scenkę
z życia: osoba niepełnosprawna sama przyjeżdża wózkiem na imprezę w budynku MOK. Dalej wyobrażamy sobie jak stoi przed zamkniętą windą lub schodzi z wózka (czyżby cudowne uzdrowienie pod wpływem emocji?) i biegnie po schodach szukać klucza
u organizatorów występu. Obrazek ten wcale nie rozbawi tych, którzy znajdują się
w podobnej sytuacji. Czy osoby mniej sprawne muszą zawsze chodzić na imprezy
w towarzystwie opiekunów? Okazuje się, że tak. Muszą z konieczności, bo nie wiadomo, czy winda zadziała? A co mają zrobić ci, którzy są sami? To już nie jest problem pracowników Ośrodków Kultury. Oni są przecież samodzielni o po prostu o tym nie myślą.

Takie realia nie napawają optymizmem. Jest to kolejna kłoda rzucana pod nogi osobom niepełnosprawnym przez zdrowe społeczeństwo. Mało tego: jest to ukazywanie zależności od innych oraz barierą w dążeniu do samodzielności. Taka sytuacja budzi upokorzenie.

W większych miastach znajdują się Ośrodki Kultury całkowicie dostępne, bo przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Organizatorzy imprez, jak również ochroniarze mają obowiązek pomocy osobom niepełnosprawnym: zakup biletu, pomoc w obsłudze windy, wskazanie odpowiedniego miejsca itp.

Kiedy taka organizacja dotrze do wszystkich ośrodków kulturalnych? To zależy od osób niepełnosprawnych. Sami zainteresowani chcąc zmieniać stereotypy, powinni wychodzić
z domów uczestnicząc w życiu społecznym, a tym samym dopominać się o swoje prawa.

Apelujemy do naszych Czytelników o podawanie adresów Ośrodków Kultury przyjaznych osobom z niepełnosprawnością. Takie informacje będą ułatwieniem w wyborze właściwej placówki.

Joanna Pąk

Łańcuszek dobroci

A dziś taka myśl mnie „dopadła”:

-UFAJ PANU I POMAGAJ INNYM.

Pomagaj w różnej formie. Nawet uśmiech znaczy wiele. Stwórzmy taki specyficzny łańcuszek dobroci. Napiszcie w komentarzach co zrobiliście dla drugiej osoby? W rodzinie czy obcej. Liczy się każdy gest. Tworzymy „łańcuszek dobroci”.

Czekamy na Wasze gesty.Piszcie.

A.D.

Kolejność wydarzeń

            Rodzimy  się  aby  kochać
Kochamy  aby  żyć
Żyjemy  aby  cierpieć

            Cierpimy  aby  umrzeć
Umieramy  aby  wejść  w  Miłość.

Joanna Pąk