NIEPEŁNOSPRAWNI – W KARBY I DO … ROBOTY!

 

Kochani, Ci, którym Życie pokazało cyrkową niemal twarz i czeka teraz, że potrafimy zareagować!

A jakże! Potrafimy się śmiać, uśmiechać do nawet trudniejszych chwil.

Potrafimy!

Potrafimy jeszcze cale mnóstwo reakcji, ale dzisiaj najpoważniejszy temat… praca!

I od razu trudność – bo to pracodawca musi przemyśleć naszą obecność : w pracy czy   też w domu. Godziny – wyznaczone, czy dowolne zasady rozliczeń z naszych obowiązków – codziennie, za tydzień czy raz na miesiąc.

Pierwsze chwile – jak zawsze – są najtrudniejsze, wymagają pokory w słuchaniu i konkretnych i zdecydowanych odpowiedzi.

Potem  już tylko od nas zależy solidność i zaangażowanie,  myślenie o świecie i codziennych obowiązkach.

Z PEŁNYM SZACUNKIEM I PODZIWEM DLA WASZEJ WYTRWAŁOŚCI ZDOBYWANIA WIEDZY!

Czy zdajecie sobie w pełni sprawę, jaki potężny krok zrobiliście? Na pewno nie możecie bezstronnie ocenić tego czynu! – Wasz wysiłek trwał, a więc rozłożył się na lata – już nawet nie pamiętacie, jaki OGROM PRACY pochłonęły te studia – teraz jesteście magistrami, doktorami (dajmy spokój z tytułami – jak komuś zależy – droga otwarta!).

Mnie zaś najbardziej interesuje, co dalej? Kto z Was podjął jakąś pracę, kto poszukuje pracy i kto czeka na jakąś super ofertę?

Słuchajcie – 20 lat temu nikt nie myślał o korzystaniu z wysiłku niepełnosprawnych (nie był gorszy, tylko „nie do pomyślenia”), nikt nie zadawał sobie pytania – jak taką inteligencję  odłożyć niewykorzystaną?

Teraz czasy się zmieniły i jeszcze się zmieniają! – w coraz szybszym tempie… Szacunek do osoby już nie ma związku z postawą pionową czy przesiadywaniem w wózku (mówiąc obrazowo, symbolicznie) – liczy się bowiem wrażliwie myśląca głowa!

A już coraz częściej zauważana jest szalenie dobra i interesująca, mocna strona niepełnosprawnego pracownika … nieustanne zmaganie się ze stawiającym wielkie wymagania życiem, przybiera postać niekonfliktowego, skupionego na tworzeniu i realizowaniu świata obowiązków, pracowniku.

Mogę się założyć,  że w ciągu 50 najbliższych lat niepełnosprawność będzie  kwitem o pełnej przydatności do życia: pracy, zabawy i fantastycznego wykorzystywania wolnego czasu … na uatrakcyjnienie życia!

Tym razem nie chcę, nie mogę dopuścić do przeczytania i zapomnienia : piszcie o swoich planach, marzeniach zawodowych. Ten problem jest problemem świata. Im szybciej zaczniemy pokonywać pojedyncze  nieśmiałości w budowaniu uczciwych życiorysów WSZYSTKICH  ludzi
( jeszcze raz:  KAŻDEGO człowieka) tym szybciej normalne, zapracowane życie będzie realne na co dzień.  Tego problemu nie będzie – będzie oczywistość, o którą zadbali ludzie z początku XXI wieku!

Renia Rzepecka

Reklamy

Myśli spisane przez Renię Rzepecką

DRODZY MOJEMU SERCU NIEPEŁNOSPRAWNI…

Czy mogę WAS chwilkę pozadręczać?

Jeśli tak – przyjrzyjcie się w swojej wyobraźni – Pełnosprawnym…  pierwszy moment: są w porządku …(Niepełnosprawni od razu rzucają w oczy informację o swoim problemie…)

Drugie wrażenie o Pełnosprawnym – jest miły, uśmiecha się, lubi pogadać, fajnie się z nim je itp…(natomiast Niepełnosprawny: trzeba mu pomóc, ale czy ja potrafię i czy mam czas, jak z nim pogadać, może lepiej zacząć z mamą –czy żoną, tym opiekunem…, a może innym razem…)

Już drugi moment stawia nas na przegranej pozycji. Jeszcze ci pewniejsi siebie mogą odwrócić szalę uwag i : „słuchaj, mam świetną płytę!” – czasem to wystarczy do nawiązania nici przyjacielskich. Czasem jeszcze kilka słów jest koniecznych: „to … SERVANTS OF SILENT- odjazdowa muzyka, bez słów, ale z taką siłą sugestii pięknego życia… a zespół, słuchany już na świecie jest z  Lublina!”

I kiedy mówicie, przymykają się oczy słuchającego, a mózg mu podpowiada: fajny tekst, może    dobrze byłoby posłuchać… i bezpiecznie – on teraz nic nie chce, a herbaty napijemy się później i wtedy pogadamy…

To jedynie przykład rozwiązania problemu pierwszych – tych najtrudniejszych – kontaktów Pełno  i Niepełnosprawnych. Napotykamy na pagórki braku sympatii – nie do przebycia: niektórzy ludzie myślą wyłącznie o załatwianiu swoich spraw – dla nich  rozmówca jest z góry określony i Niepełnosprawny w ogóle nie istnieje. Nie warto się tym przejmować – to są, w gruncie rzeczy, nieszczęśliwi ludzie.  Nie mają czasu na serdeczność bezinteresowną, życzliwość dla każdego, po prostu chwile rozluźnienia i przyjemności…

Tylko… my, Niepełnosprawni, jesteśmy bardziej wrażliwi na niechcenie nas…

Wyobraźmy sobie świetną godzinę dla czarnych – jeszcze ciemnowłosi by mogli się tu znaleźć, ale blondyni czy rudzi (a szczególnie blondynki i rude) potraktowani byliby jak… wyrzutki społeczne, mimo że sporo rodzinnych więzów mogłoby tu kwitnąć!

Tak: nie wszędzie i nie każdy znajdzie swoje miejsce, szczególnie wózkowicze, którzy każdy swój ruch muszą uzależnić od innych osób…

Ale za to … Mamy znacznie więcej czasu na pielęgnację swojej niezwykłości : czytanie nieznanych jeszcze książek, pisanie przemyślnej powieści lub opanowywanie zasad gotowania przepysznych ciasteczek albo odnawiania srebrnych drobiazgów (czy miliona innych idei, tkwiących w duchu każdego człeka!)… nie ukrywajmy naszych światów, warto zdać sobie sprawę ze swoich zainteresowań, ze swojej wiedzy i zadbać o szczegóły!  Można wykorzystać komputer do mówienia o sobie w kontekście jakiejś wartości, można …  powędrować z gitarą na uliczkę pełną kawiarni i zaśpiewać o swoich pomysłach na ciekawie spędzony czas…

Jedna rzecz wydaje mi się niezwykle ważna: ustalajcie od razu jak najprostsze zasady spotkań z Wami!: „potrzebuję  z a w s z e  szklanki wody w zasięgu ręki” czy „w ciągu dwóch godzin mama przyjdzie po mnie … chyba że coś się wydarzy…”

… bo    ja sama często napotykam obojętny wzrok… innego wózkowicza…

Uczmy się żyć interesująco i z zainteresowaniem dla innych – bez względu na wózek czy świadomość pełnych możliwości… (można pamiętać o różnych darach życia i przeróżnych ograniczeniach, ale czy warto się tym zajmować, jeżeli nas to nie wzbogaca? Lepiej myśleć – o pozytywach nadchodzących dni!)

Powodzenia!

 

ŚMIECH TO SKARB!

Nie mam sprawnych nóg

Ale za to mam muzyczny róg

Na rogu jak zagram ciepło – ZANUCĘ CICHO

Radość i śmiech – poniesie echo!

 

Nie mam sprawnych rąk

Ale umiem stworzyć klimat łąk

I lasu. I … słońca nad morzem …

Śpiewam, maluję ustami – ze śmiechem!

 

Nie mam sprawnego ciała,

Ale … we mnie radość zamieszkała,

Także wszyscy, którzy ze mną są

Słyszą ciszę, czytają, tańczą – i się śmieją!

 

A ja nie mam…

Tylko leżę nieustannie

Ale jak moje myśli zaszaleją

To mnie śmiechem zaczarują!

 

Renia Rzepecka

 

 

Zakopane widziane oczami Magdy

Dnia 11 czerwca 2014 roku zawitałam razem z moimi rodzicami i bratem do „Zimowej Stolicy Polski” czyli Zakopanego. Byłam już tam nie po raz pierwszy, nawet nie liczę który. Zakopane zawsze mnie urzeka bo jest pięknym miastem. Zawsze z radością tam wracam. Podobają mi się wspaniałe górskie widoki, świeże powietrze i gościnność górali. Obserwując to miasto widzę z mojej perspektywy (po wielu pobytach w Zakopanem) , że zmienia się ono przez dostępność wielu miejsc dla osób z różnorodnymi dysfunkcjami ruchu. Są tu np. równe chodniki, które nie stwarzają zagrożenia osobom poruszającym się przy pomocy kul i wózków. Niestety są też i wady. Na Wielką Krokiew wózkiem nadal można wjechać, aby np. zimą pokibicować skoczkom narciarskim. Może w przyszłości ten obiekt sportowy stanie się dostępny również dla wózkowiczów? Warto jednak pomimo tych utrudnień wrócić do Zakopanego, by nacieszyć oczy widokiem majestatycznych gór i nasycić się do woli czystym powietrzem.

Magdalena Pielecha

 

magda

Magda z rodzicami

Spartakiada z okazji Dnia Rodziny dla wszystkich wychowanków Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za Krokiem” w Zamościu

 

                                                  Zamość, 17.06.2014 r.

 

 

25 czerwca 2014 roku odbędzie się integracyjna Spartakiada z okazji Dnia Rodziny dla wszystkich wychowanków Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za Krokiem” w Zamościu, współfinasowana  przez Województwo Lubelskie  w ramach projektu „Aktywni w kulturze, sporcie i turystyce – cykl imprez dla osób z niepełnosprawnością”. Organizowana corocznie przez Stowarzyszenie impreza ma na celu promocję dostępu osób z niepełnosprawnością do rehabilitacji społecznej, sportu i zacieśnianie więzów rodzinnych. Spartakiada zostanie zorganizowana na terenie Parku Terapeutyczno-Rekreacyjnego w Bondyrzu (jedynej placówki tego typu na terenie Roztocza), w pełni dostosowanej do potrzeb osób z niepełnosprawnością, posiadającą rozbudowaną infrastrukturę.
Spartakiada pozwoli na integrację i sportową rywalizację osób z niepełnosprawnością z w pełni sprawnymi  rówieśnikami w scenerii roztoczańskich lasów, przed widownią złożoną z członków rodzin i opiekunów.
Uczestnicy imprezy będą mogli brać udział  w szeregu konkurencji sportowych oglądać przygotowane występy sceniczne.

Zapraszamy!

 

STOWARZYSZENIE POMOCY

 DZIECIOM NIEPEŁNOSPRAWNYM

„KROK ZA KROKIEM” w ZAMOŚCIU

Organizacja Pożytku Publicznego (KRS 0000057364)

22-400 Zamość, ul. Peowiaków 6a

NIP: 922-10-70-044

REGON: 006057432

tel.(84)639-33-11; tel(fax) (84) 627-14-38

BGŻ O/Zamość 59203000451110000000869230

www.spdn.pl , biuro@spdn.pl

 

Bal charytatywny w stylu „Dzieci Kwiaty”

Tradycją już się stało, że nasze stowarzyszenie „Jesteśmy Kroplą” w czerwcu organizuje bale charytatywne. Tak było i teraz 13-go w piątek – my w pecha nie wierzymy! Tym razem celem balu była pomoc w zakupie wózka elektrycznego dla Mateusza Urbańskiego – sportowca trenującego boccie.

Bal w stylu 60-70 roku ubiegłego stulecia już podczas przygotowań wzbudzał wiele emocji. Jak niektórzy z nas pamiętają był to okres, w którym  pojawiały się „Dzieci Kwiaty”.  Buntownicze nastolatki, ale jakże oryginalne w swoim ubiorze i sposobie bycia. Ten kolorowy szał staraliśmy się odtworzyć podczas jednej czerwcowej nocy.

W Wierzchowiskach pod restaurację „Pałacowa” zaczęły podchodzić osoby jakoby z innej epoki. Panie ubrane w kwiaciaste bluzki, a panowie w kolorowe  koszule , spódnice „bananowe” i spodnie typu „dzwony” lekko falowały na wietrze. We  włosach pokaźnej długości  panie miały wpięte kwiaty…

Na salony stylowej restauracji „Pałacowa” w podlubelskich Wierzchowiskach już przy wejściu zapraszali nas kelnerzy serwując lampki wybornego wina oraz smaczne wyśmienite dania i zakąski. Po pokrzepieniu ciała ruszyliśmy w tany. Zespół wokalno-instrumentalny Galaxy grał melodie lat 60-70 minionej epoki. Niejednemu „hipisowi”  zakręciła się nostalgiczna łezka w oku za tym, co już minęło, ale na balu ożyło, jako wspomnienie z lat młodości.

Zaproszeni goście z zaprzyjaźnionego Stowarzyszenia „Krok po kroku” z Zamościa dopisali swoją obecnością i kondycją w tańcach oraz licznych konkursach. Osoby niepełnosprawne poruszające się na wózkach również ruszyły w tany, bez ograniczeń, bez barier – wszyscy tworzyliśmy jedną rodzinę. Zjednoczył nas jeden cel – zebranie środków na zakup elektrycznego wózka dla naszego kolegi. I to było piękne…

Dziękujemy wszystkim sponsorom, a przede wszystkim ofiarodawcom „Dzieciom Kwiatom”, dzięki którym niepełnosprawny sportowiec będzie mógł zakupić elektryczny wózek niezbędny w uprawianiu pasjonującej go dyscypliny. Szczególnie dziękujemy firmie PGNiG, Slim Line, Paula Kołtun PROFESSIONAL MAKE-UP ARTIST, HARLEY – DAVIDSON CLUB, LUBLIN oraz Automobil Klub Lubelski za sponsorowane tej pięknej imprezy.

Joanna P.

IMG_5807 (1)

Dzisiejsi „hipisi”

IMG_5829

IMG_5797

Tańce, hulanki, swawole

IMG_5809

Wpisy do nowej Kroniki

10336781_637732372985245_5817262873033297953_n

Wszyscy kochamy piłkę ręczną!

Robienie zakupów przez kobiety niepełnosprawne

„Pieniądze szczęścia nie dają…  dopiero zakupy” – Marilyn Monroe.

Ten cytat znanej modelki i aktorki znają prawie wszystkie kobiety na całym świecie. I trudno się z tą myślą nie zgodzić. Wszystkie kobiety uwielbiają chodzić po sklepach, oglądać i przymierzać fajne ciuszki. Niepełnosprawne panie dbające o swój wygląd nie są w tym odosobnione. Jednak, czy z wszystkich stoisk mogą korzystać, czy są dla nich dostępne?

 

Stoiska samoobsługowe

Większość osób lubi robić zakupy w supermarketach. Samoobsługa pozwala na dowolny  wybór towaru, dokładne obejrzenie  produktu, sprawdzenie terminu ważności do spożycia itp. Obok tych plusów pojawiają się także minusy zwłaszcza dla kobiet patrzących na półki sklepowe z perspektywy wózka inwalidzkiego.

Towary ustawione na wysokich regałach są niezbyt dostępne dla niepełnosprawnych  klientek. Oprócz tych utrudnień pojawiają się następne. Niezbyt szerokie przejścia są niekiedy zastawiane dodatkowym towarem, tworząc przy tym bardzo wąskie korytarze. Osoby korzystające ze sklepowych wózków na zakupy mają problem z wymijaniem wózka nadjeżdżającym z naprzeciwka. W trudniejszej sytuacji znajduje się niepełnosprawna kobieta z koszykiem na kolanach. Ma ona wówczas ograniczone pole manewru. Jak ma poradzić sobie w takich sytuacjach?  Najlepiej poprosić kogoś z personelu o pomoc np. podanie potrzebnych produktów z wyższych lub niedostępnych półek. Można również poprosić
o wskazanie innej drogi z ominięciem wąskich przejść zablokowanych zalegającym towarem. Warto zgłosić swoje uwagi do działu klienta, aby kierownictwo sklepu miało na uwadze, iż
z usług korzystają nie tylko ludzie sprawni i nie mający trudności z dostępem do towaru,  który obecnie potrzebują.

 

Sklepy z odzieżą

Każda kobieta zanim zdecyduje się na zakup wymarzonego ciuszka lubi pobuszować po butikach lub dyskontach oferujących szeroki wybór ciekawych kreacji. W sklepach z odzieżą można swobodnie wybierać interesujące nas sukienki, żakieciki, bluzeczki. Wieszaki z tymi ubraniami usytuowane są nisko i nie sprawiają trudności, jeśli chodzi o ich dostęp przez niepełnosprawną kobietę. Problem zaczyna się, gdy chce to wybrane ubranie przymierzyć. Niestety, przymierzalnie nie są na tyle szerokie, aby zmieściła się w niej osoba na wózku inwalidzkim. Trzeba zatem polegać na własnej intuicji lub pamiętać swoje dokładne wymiary.

Alternatywnym rozwiązaniem są sklepy internetowe, które po uprzednim wybraniu
i zamówieniu przesyłają wybrany model do domu klienta. To rozwiązanie jest o tyle komfortowe, że bez skrępowania można w warunkach domowych przymierzyć przysłany towar, a w razie zaistniałych mankamentów odesłać.

Mimo tych udogodnień niektóre kobiety nie potrafią przekonać się do tego rodzaju zakupów, ponieważ czerpią przyjemność z samego wybierania szałowej sukienki lub cudownie pachnących perfum. Jest to dla nas kobiet w pełni zrozumiałe, a jednak jeszcze w naszym kraju mało oczywiste.

 

Joanna P.

decoko-zakupy-personal-shopper