Pociąg Relacji „Zabiegane Życie” na stacji „Dobry Człowiek”czyli Gala Silni Dobrocią widziana oczami uczestniczki

17 kwietnia 2015 r.

Tę datę zapamiętam na długo.

Tego dnia w Lublinie, odbyła się bowiem Pierwsza Wojewódzka Gala Dobroczynności, a jej elementem był pokaz mody „Chwilo Trwaj” Przedsięwzięcie nietypowe, które w ubiegłym roku mogłam obserwować tylko na szklanym ekranie. Teraz zaś byłam uczestniczką, w dużym cudzysłowie „modelką”.

Zgłoszenie do pokazu traktowałam jak żart. Wysłałam maila z przekonaniem, że i tak wezmą młodsze i ładniejsze, ale lepiej się zgłosić niż żałować. Kiedy okazało się, że jednak tam będę upewniałam się w kilku mailach czy to nie pomyłka… a potem przyszedł … strach.

„Przecież jestem  mała, krzywa, o kulach więc na pewno się zachwieję i wywinę orła.  A jeszcze jak powiedzieć coś każą to trema mnie zje totalnie” – myślałam.

W czwartkowe popołudnie (w przeddzień pokazu) jechałam na próbę „z duszą na ramieniu”. Obawy prysły, kiedy ujrzałam dokoła uśmiechniętych ludzi. Zarażali pozytywną energią, zapałem do pracy, wyłuskiwaniem z człowieka możliwości, tego co dobre, a nie eksponowaniem niedoskonałości.

Prym wiodła Anna Dąbrowska– Prezenterka  TVP Lublin, prezeska Stowarzyszenia „Jesteśmy Kroplą” w jednej osobie i organizator całego zamieszania. Niczym uśmiechnięta tęcza wkroczyła i przedstawiała osoby, z którymi będziemy pracować.  Z radością, zapałem, zaangażowaniem, który i mnie się udzielił, postanowiłam, że dam z siebie wszystko i będzie pięknie. Nerwy zniknęły a pojawiło się wyzwanie  i pewność- dam radę.

Taki pokaz to przede wszystkim możliwości poznania wybitnych ludzi i tajników ich pracy.Z podziwem patrzyłam na p. Ewę Sobkowicz, która setki razy pokazywała nam kroki choreografii. Na pewno było jej trudno, bo musiała szybko się nauczyć naszych możliwości    ( kto w jaki sposób się porusza, wygląda, kto samodzielny, a komu trzeba pomóc).  Brawa ogromne za pokłady cierpliwości do nas i danie takiego odczucia, że każdy jest równie ważnym elementem całego układu.

Nie mnie oceniać, jak wypadł sam pokaz. Byliśmy radośni, uśmiechnięci i każdy z uczestników „dał z siebie wszystko”.

Jestem szczęśliwa, że mogłam założyć sukienki renomowanych projektantów: Firmy „Łuksja” i Marzeny V. Efir, być uczesaną przez wyśmienitych fryzjerów ( Salon Fryzjerski Anna Chołota), a umalowaną przez Paulę Kołtun. Chodzić u boku „ modeli z prawdziwego zdarzenia” ( Bartek Nowakowski, Marcin Szulej- dziękuję!) to również niebagatelne przeżycie.

To mój typowo kobiecy punkt widzenia. Mentalnie  taki pokaz i cała gala miała szerszy wymiar. Przez ten jeden dzień świat był lepszy, trochę bardziej kolorowy. Byłam na jednej scenie z ludźmi, którzy na co dzień „dzielą się dobrocią w cichości, bez medialnego szumu” Mogłam spotkać się ze wspaniałymi ludźmi ( min. Andrzej Łukasik, Kamil Misztal, Mateusz Laskowski i wielu innych…), uwierzyć, że są jeszcze tacy, którzy działają nie patrząc, czy im się to opłaci. Przez ten jeden dzień ludzie mieli czas dla siebie nawzajem. By się uśmiechnąć, podać rękę, zamienić dwa słowa.

Myślę, że czerpaliśmy od siebie dobro, siłę, życzliwość i uśmiech. Telewizyjne światła zgasły. We mnie został ten uśmiech, siła i świadomość wyjątkowych przeżyć. Pojawiły się też nowe znajomości.

Pociąg pośpieszny relacji „Zabiegane Życie” zatrzymał się na stacji „Dobry Człowiek”.

Dziękuję Organizatorom- TVP Lublin, Magazyn Reporterów „Zdarzenia” oraz Stowarzyszeniu „Jesteśmy Kroplą”,  za możliwość uczestnictwa w tym wydarzeniu, Małgosi Kołodyńskiej za przechowanie, wsparcie, czas i nocne rozmowy.

Marta Świć

Fot. Emilia Bielecka, Maciej Kozłowski, Grzegorz Winnicki.

Marta

james

efirka

Gala

11038640_1081963338486866_7095302212771232179_n

Reklamy

Podsłuchane…

Przyszłe poliglotki

Dwie dziewczynki rozmawiają siedząc na huśtawce:
Martynka: Oliwka, czy Ty rozumiesz język niepełnosprawnej pani Joasi?
Oliwka odpowiada: Tak, ale moja babcia lepiej ten język rozumie.
Martynka: Ja też bardzo bym chciała nauczyć się tego języka.

jezyk