Marta Świć o swojej poezji

Urodziłam się…

Urodziłam się roku pewnego

Września dwudziestego pierwszego

Nie wiem po co

Może tak dla draki

Szukać drogi wśród zakrętów losu

(z tomiku „Szept Niemotylicy” wyd. KryWaj 2014)

Urodziłam się w Białej Podlaskiej, ale mieszkam w Suchowoli/ k Radzynia Podlaskiego. Trudno pisać o sobie, by nie zabrzmiało to jak czcze przechwałki. Będę więc pisać o poezji, o wierszach i ukochanych miejscach w nich zamkniętych.

Wspomniany powyżej „Szept Niemotylicy” to mój trzeci tomik. Jest mi szczególnie bliski, gdyż wydany na prośbę czytelników pierwszego „Niemotylica Będzie Latać” (2011)

Pisanie- brzmi banalnie, ale realizacja tego marzenia jest jak najbardziej daleka od banału.

Niemotylica to ja. Wymarzyłam że „będę latać” i teksty pofrunęły do ludzi. Dały mi skrzydła i pewność, że warto. Poznałam też  nowych przyjaciół. Z jednym z nich znalazłam nawet „Odbicie w Lustrze” (recenzja w jednym z poprzednich artykułów https://lamstereotypy.wordpress.com/tag/odbite-w-lustrze/ ).

„Szept Niemotylicy” wzrusza i uczy, daje nadzieję na lepsze jutro. Życie ma skrzydła, moje złamane…a mimo wszystko warto wznieść za nie toast:

Za życie by chciało się żyć

Za to wszystko warto pić”

(Toast z tomiku Szept Niemotylicy)

Miasta bliskie memu sercu to  Lublin i Janów Lubelski. Mieszkają w nich moi wierni czytelnicy, do których lecę jak na skrzydłach, bo wiem… że czekają. Na mój uśmiech, obecność, nowy tomik, na mnie całą. Mam tu na myśli min. osoby z Lubelskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu, Stowarzyszenie Kobiet Powiatu Janowskiego i Klubu Pracy Twórczej, Stowarzyszenie KRON z Janowa Lubelskiego. Celowo nie używam nazwisk, by nikogo nie pominąć.

Najmłodszym „twórczym dzieckiem” jest tomik „A jednak lecę” (5 marca 2015, wyd. Towarzystwo Miłośników Podlasia z Białej Podlaskiej). Choć tytułem i motywem przewodnim nawiązuje do poprzednich tomików- jest zupełnie inny. Składa się z trzech rozdziałów „ku niebu”, „na łeb” „do przodu”. Pięknie zilustrowany przez Arkadiusza Sawczuka oraz opatrzony wstępem ks. Eligiusza Dymowskiego. Wiersze oddzielone są min. tematycznie na radosne, mniej optymistyczne i te dające nadzieję. Stanowią całość. Interpretować je można różnie. Jako moje etapy życia, ale też w odniesieniu do każdego człowieka. Narodziny owego tomiku zainaugurowało Spotkanie Autorskie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Białej Podlaskiej dn. 5.03.2015 r. Był dla mnie niespodzianką do samego końca, albowiem dopiero w owej bibliotece zobaczyłam go pierwszy raz w całości. Nie widziałam wcześniej okładki, ani układu wierszy. Tomik konstruował i nad całością prac czuwał Grzegorz Michałowski (Redaktor Naczelny Podlaskiego Kwartalnika Kulturalnego, z którym współpracuję, oraz odkrywca wielu poetyckich talentów, nie tylko lubelskich). Poczułam, że rozkwitłam. Również pod względem literackim, albowiem podjęłam próbę pisania w określonej formie -tanka( japońska forma literacka na bazie haiku. Wszystkie wiersze mają 31 sylab i określoną liczbę  w każdym wierszu: 5+7+5+7+7).

Nie jest łatwo iść przez życie z podniesioną głową:

„Nie będzie dobrze

Czasami upadniesz na łeb”

( z tomiku  „A jednak lecę”)

Warto znaleźć w sobie marzenie, chwycić je za rękę i dążyć do celu. Nikt nie powiedział, że ma być łatwo, ale to moje życie. Zapiszę  je tak jak potrafię najpiękniej. Wszyscy ludzie, których spotykam kształtują je razem ze mną. Jedni tworzą spękane rysy, inni piękne pejzaże:

„Mam puste konto

Niezłomowanej miedzi

Serca ludzi bezcenne”

( z tomiku  „A jednak lecę”)

Doleciałam tym tomikiem  na Białoruś. Wybrane tanki zostały przetłumaczone na język rosyjski i ukazały się drukiem w miesięczniku literackim  Mołodost oraz na stronie internetowej: http://www.poezija.com.pl/index.php/z-polskiego-na-rosyjski/790-wi-marta-wybrane-przekady-na-język-rosyjski

„Poeta żeby żyć potrzebuje publikacji”-  mówił Grzegorz Michałowski na owym spotkaniu. Czy jestem już poetką?-nie wiem. Bez ludzi i  pisania żyć już nie potrafię.

Pozdrawiam serdecznie

Marta Świć

P.S.Tomiki można nabyć bezpośrednio u mnie a „Szept Niemotylicy” również na stronie internetowej Wydawnictwa KryWaj http://krywaj.pl/krystynawajda/sklep/index.php?80,szept-niemotylicy

MARTA

Autorka Marta Świć podczas Spotkania poetyckiego

SONY DSC

Marta ze swoim wydawcą p. Grzegorzem Michałowskim

Szept_niemotylicy_okl_druk.pdf_jpg

awers — kopia

Twórczość Joanny Pąk

Na początku w paru zdaniach ośmielę się Państwu przybliżyć swoją osobę oraz pokazać mój świat przedstawiony w strofkach wierszy.

Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną. Mam dziecięce porażenie mózgowe. Mimo dużych ograniczeń manualnych nauczyłam się pisać prawą stopą.
Wiersze piszę od V klasy Szkoły Podstawowej. Pisząc swoje utwory staram się w nich ukazać wartość drugiego człowieka, głębię własnej duszy i wielkość ludzkich uczuć. Poezja jest moim drugim światem, do którego mogę się schronić w chwilach samotności.

Do chwili obecnej publikowałam swoje utwory w różnych czasopismach, m.in. w „Apostolstwie Chorych:”, „Jasnej Górze”, „Echo Ojca Bernarda”, „Dyrektor Szkoły”, a także w biuletynie „Daj Szansę”. Moje utwory były najpierw zamieszczone w Almanachu Poetów Świdnika pt. „Na surowym korzeniu” oraz w następujących Almanachach: „A Duch Wieje Kędy Chce”, „Godzina dwudziesta pierwsza trzydzieści siedem” (Kraków 2006), „Przestrzeń prawdy” (2009).
W 1996 roku wydałam pierwszy swój tomik poezji pt. „Kwiaty z Getsemani” (Norbertinum). Następne moje tomiki to: „Miłość jest nadzieją” (Norbertinum 2003), „W pałacu moich marzeń” (Wyd. Sandomierz 2005) „Wspólna droga” (Wyd. Sandomierz 2006)., „Słowa zebrane z przestrzeni” (Wyd. Sandomierz 2007), „W cieniu Golgoty” (Wyd. Sandomierz 2008), „Pejzaże myśli rozproszonych” (Wyd. Sandomierz 2009). Tomik pt. „Obok mnie”, (Wyd. Sandomierz 2013).
Należy nadmienić, że uczestnicząc w Jesiennych Debiutach Poetyckich, organizowanych przez VIII LO w Lublinie, redakcję „Akcent”, K .A. „Hades” oraz Fundację „Fuga Mundi” zostałam uhonorowana dwa razy główną nagrodą i tytułem „Talent Roku 2001” i „Talent Roku 2003”.
W 2007 r. otrzymałam Wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim organizowanym przez RSTK w Świdniku.
Organizuję również Wieczory Autorskie zapoznając ludzi ze swoją poezją.
Od roku 2007 należę do Związku Literatów Polskich. W 2012 roku zostałam odznaczona Wawrzynem Literackim za całokształt mojej dotychczasowej twórczości. Jaka jest moja poezja? Możecie się z nią zapoznać czytając poniżej zamieszczone wiersze.  Zapraszam więc do lektury.

Obok mnie

Obok mnie toczy się świat

stworzony dla wszystkich,
otwarty ręką Boga
lecz przez ludzi zamknięty.

Obok mnie słychać kroki
niemożliwe do dogonienia.

Obok mnie słyszę muzykę,
jednak do tańca nikt mnie nie prosi.

Obok mnie są oczy kochane,
ale one nic w moim wzroku nie widzą.

Obok mnie pachnie życie
kwiatem miłości,
a ja dostaję czasami tylko jego płatki,
które potem rozwiewa wiatr.

 

Uroda gwiazd

Nie każda gwiazda świeci jednakowo…

jedna lśni blaskiem słabym,
druga kolorowo.

Nie zawsze ich światło każdego zachwyca,
bo gwiazdy uroda
podobna do życia.

***

Czekając na ciebie
poganiam czas…
szelestem kartek,
wierszy pisaniem,
malowaniem policzków
i zadawaniem pytań:
czy to wszystko jest ważne?

  

Zdobywanie

Nie poniosły mnie nogi,
nie poniosły mnie buty,
poniosły mnie tylko
ręce mojej matki.

Odczaruj

Odczaruj mnie
z twardego kamienia,
z brzydkiej żaby,
ze słupa soli.

Odczaruj mnie proszę
nie pocałunkiem
lecz słowem.

***

Szyba dzieląca świat
na dwa światy
pękła z trzaskiem.

Temperatura pocałunków stopiła szkło.

Nasze usta delikatne
rozbijają to,
co twarde i niedostępne.

Niemożliwe staje się możliwe
i gotowe do spełnienia.

7

Wieczór poezji w Klubie ONA w Lublinie

DSCF5308

Promocja tomiku w rodzinnych Piaskach

914181_635501166476753_1612987091_o

Wiersze recytuje Katarzyna Szalak

913755_465337890201317_1408332378_o

Promocja tomiku wierszy pt.: „Obok mnie” – MPBP im. Anny Kamieńskiej w Świdniku

publicznosc

Kochana świdnicka publiczność

922124_652510288098842_826809794_o

Promocja tomiku w Domu Kultury w Lublinie

IMG_2153

Podpisywanie dedykacji w tomikach wierszy,

czyli „nogopis”

Joanna Pąk

Twórczość Bolesława Bryńskiego

Nie będę ukrywał, że nie jestem zwolennikiem, aby autorzy zawsze i wszędzie wypowiadali się o tym, co napisali, bo to może być bardzo subiektywne. Skoro jednak Miłe Panie, które tę Stronę Internetową prowadzą, poprosiły mnie, żebym napisał kilka słów o sobie i prezentowanych na niej moich wierszach, spełniam Ich życzenie.

Urodziłem się 30.05.1964 roku. W wyniku mózgowego porażenia dziecięcego od urodzenia jestem człowiekiem w znacznym stopniu nie w pełni sprawnym ruchowo (jeżdżę na wózku inwalidzkim). Znaczną część dzieciństwa i wczesnej młodości spędziłem  sanatoriach, tam też chodziłem do szkoły podstawowej. Szkołę średnią ukończyłem indywidualnie w domu. Podobnym tokiem, lecz uczestnicząc dwa razy w tygodniu w zajęciach, ukończyłem w latach 1987-93 Wydział Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Studia te mogłem odbyć dzięki dużej pomocy moich Rodziców, Braci i Przyjaciół. Specjalizuję się w polskiej literaturze powojennej. Władam w średnim stopniu językiem angielskim.

W roku 1994 wraz z Piotrem Pawłowskim założyłem – i przez okres czterech lat współredagowałem – dwumiesięcznik „Integracja”, w czasopiśmie tym podejmowana jest szeroko rozumiana problematyka ludzi nie w pełni sprawnych ruchowo i upośledzonych umysłowo. Przez okres trzech lat współpracowałem z kwartalnikiem „Mandragora” oraz internetową gazetą „Kurier IdN”. Od roku 1999 pełnię funkcję prezesa Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Trwać w Nadziei”. Od maja 2010 do grudnia 2011 współpracowałem z Radiem IN (jest to radio internetowe, działające przy CARITAS Polska). 16 czerwca 2012 roku wziąłem ślub z Danusią, moją wieloletnią Przyjaciółką.

Piszę poezję i prozę. Moim debiutem wydawniczym jest tomik wierszy pt. „Granice tchu”, tomik ten został opublikowany w roku 1996 w wydawnictwie „ANAGRAM” w Warszawie. W roku 1994 otrzymałem II. Nagrodę w Konkursie Literackim Osób Niepełnosprawnych organizowany przez Warszawski Oddział Towarzystwa do Walki z Kalectwem, zaś w roku 1995 zostałem laureatem I miejsca w Konkursie Literackim, który był organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie. W roku 1997 dostałem wyróżnienie w edycji Konkursu „Człowiek Człowiekowi”, któremu patronowała radiowa „Trójka” i gazeta „Życie”. W roku 2004 w krakowskim wydawnictwie Pracownia AA ukazał się zbiór moich opowiadań pt. „Kaktusy”. W tym też roku znalazłem się w gronie finalistów w konkursie literackim „O Pióro Prezydenta Warszawy” – „Wędrówki po mojej Warszawie 1944 – 2004 – Powstańcze piętno Stolicy”. W roku 2006 otrzymałem wyróżnienie (czyli de facto zająłem czwarte miejsce) także w konkursie „O Pióro Prezydenta Warszawy” – „Tu jest moje miejsce”. Natomiast w roku 2010 w Warszawskiej Firmie Wydawniczej ukazały się moje dwa kolejne tomiki wiersz, ich tytuły to: „silny strumień światła” i „Listy do…”. W roku 2011 wyszła druga edycja tych tomików. W 2013 roku wydaliśmy z żoną własnym nakładem mój czwarty tomik wierszy „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa”.

Obecnie mam przygotowane do wydania cztery książki. Są to. Zbiorki opowiadań „przepływ” i „Spojrzenie”, zbiór esejów „Zrozumieć Inność” i powieść „puzzle”.

Zamieszczone na tej Stronie wiersze pochodzą z trzech tomików: „silny strumień światła”, „Listy do…” i „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa”. Wiersza do „silnego strumienia światła” w latach 1994-96. Mogę powiedzieć, że utwory z tego tomiku są wyrazem mojej tęsknoty za Jasnością, w której dookolny świat można zobaczyć w prawdzie. W zbiorku „Listy do…” znajdują się utwory, które są formą listów do Rodziny, Przyjaciół, Znajomych, a w których dzielę się z nimi wszystkim tym, co jest dla mnie. Natomiast wiersze z tomiku „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa” (napisałem je w latach 2009-2012) są moją rozmową z Bogiem, o Którym opowiada Stary i Nowy Testament, z Bogiem, w Którego wierzę, Któremu ufam, choć z Którym też się nieraz wadzę.

Bolesław Bryński

(z tomiku „silny strumień światła”

– Warszawska Firma Wydawnicza, 2010 i 2011)

+ + +

bo życie nasze

życie nasze

jest ciągłym poszukiwaniem

poszukiwaniem

smaku rajskiego jabłka

oddechu wieczności

siebie

ciepłej dłoni

słowa

światła

Bolesław Bryński

(z tomiku „silny strumień światła”

– Warszawska Firma Wydawnicza, 2010 i 2011)

dzbanek

jestem jak dzbanek

stary porcelanowy

ni biały

ni kremowy

ni brązowy

u góry lekko

stłuczony

pęknięty

cienka rysa

spływa w dół

przecina krągłość

delikatność

kruchość

jest stałą

sięga dna

Bolesław Bryński

(z tomiku „Listy do…”

– Warszawska Firma Wydawnicza, 2010 i 2011)

List Dziewiąty

właściwie to nie wiadomo

co łączyło Ewę i Adama w Raju

mówi się tylko

że żyli w blasku Jedynego

lecz gdy zgrzeszyli

(albo chcieli być na własną miarę wolni)

i zostali stamtąd wypędzeni

w krystalicznym oddechu Ziemi

dostrzegli wtedy

istotny kształt swych ciał

i zrozumieli

już w pierwszym dniu

tutaj gdzie Bezraj

że on bez niej

a ona bez niego

że sami

że pojedynczo

ach

(z tomiku „Listy do…”

 – Warszawska Firma Wydawnicza, 2010 i 2011)

+ + +

wpływasz w życie

chcesz czy nie

wpływasz w życie

mijają monotonne

bezpowrotnie dni

– wiedz, że trwająca

w nim chwila zniknie, zniknie –

bądź pewny

że tej chwili

tego dnia

w całości nie uchwycisz

nie będziesz widział kiedy

umkną ci w gwiazdy

lub rozpłyną jak mgła w tobie

środa, 24 lutego 1999 r.

Bolesław Bryński

(z tomiku „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa”, 2013)

Psalm 3

Za niewierność Twojemu Słowu.

Za lekceważenie Twojego Światła.

Za niechęć do Twej Miłości.

Za zło, którego nie chcę…

Przepraszam Cię, mój Wszechmocny!

Bolesław Bryński

(z tomiku „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa”, 2013)

Psalm 17

Jak zdobyć pewność, o Przecudowny,

że tam, niegdyś, u zarania czasów,

byłeś tylko Ty Mocą Sprawczą

wielkiego wybuchu, szumu wód,

śpiewu ptaków, śmiechu dziecka?

Gdzie znaleźć źródło wiary,

że wyłącznie Ty jesteś

trajektorią planet,

drżeniem atomów w słońcu,

czerwienią róż?

Skąd nabrać przekonania,

że przede wszystkim Ty

tańczysz w pełni lata,

zachwycasz się chłodem jesieni,

trwasz w mrozie zimy,

czekasz w milczeniu na wiosnę..?

I w którym miejscu jest próg,

jaki każdy z nas może przekroczyć,

aby zrozumieć, że Ty jesteś miłością

do drugiego…

Bolesław Bryński

(z tomiku „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa”, 2013)

Psalm 20

Powiedz nam, Panie,

o, proszę, powiedz nam,

dlaczego dajesz nam rodziców,

z których oczu

biją gromy nieczułości?

Dlaczego braci,

którzy wyłamują nam palce

i po co siostry,

co kłamliwie pachną konwaliami?

Na co nam przyjaciele,

co nie patrzą nam w oczy

i kochankowie

zimni, śliscy?

Z jakiej racji tęsknimy,

kiedy wiemy, że tęsknota

jest tylko brakiem widzenia kogoś,

kogo być może kochamy?

Na czorta nam ci, których mijamy

i nie czujemy choćby

odoru ich oddechu?

Myślisz może, że potrzebujemy słońca,

które co wieczór ginie za horyzontem,

bochen księżyca lub ziarna gwiazd?

Ty wiesz,

że nimi nie można się pożywić!

Mamy cieszyć się z ogromu przestrzeni,

mimo że raczej wiadomo,

że nigdy jej nie przebędziemy!

A może to wszystko dlatego,

że Ty Jesteś?

Bolesław Bryński

Bolesław Bryński Spotkanie Autorskie - CPK 10.05.2012 r. 009

Bolesław Bryński na Spotkaniu Autorskim

„Odbite w Lustrze” – Marta Świć i Tomasz Rudnicki

Marta Świć – współautorka tomiku – na naszą prośbę napisała parę słów o nowowydanej książce:

Pisanie o swoich osiągnięciach może być odebrane dwuznacznie, dlatego tak długo się zastanawiałam, czy powinnam pisać o sobie, o nas.

Na początek trochę się usprawiedliwię. Nie piszę, by się pysznić i chwalić, tylko po to- by ktoś, po przeczytaniu tego artykułu nie myślał, ze marzenia są nierealne i na pewno się nie spełnią, że nic pozytywnego w życiu go nie czeka.

Moja znajomość z Tomkiem Rudnickim rozpoczęła się dość banalnie. Chciałam się poradzić doświadczonego w spotkaniach z czytelnikami literata, jak przygotować się do spotkań z czytelnikiem. Wydałam właśnie pierwszy tomik, posypały się propozycje, a ja byłam „ jak dziecko we mgle.” ( czego oni ode mnie chcą, przecież nie nadaję się do występów publicznych, jak ja wyglądam?) Za radą sąsiadki ( teraz już naszej wspólnej przyjaciółki) znalazłam Tomka na skype.

Kilka miesięcy rozmów przez Internet, pisanie wierszy wzajemnych „ ku pokrzepieniu serc”  i nadszedł czas na spotkanie.

Już od pierwszych chwil mieliśmy wrażenie, że znamy się od zawsze. Wiersze „ pisały się same” między rozmowami. Mówimy o sobie nawzajem „ bratnia dusza poetycka”. Tomek wyjechał i już wiedzieliśmy, że chcemy, by z tych naszych rozmów powstał tomik.  Niewiele nam było do szczęścia potrzeba- zwyczajnej rozmowy i czasu. Pisaliśmy dalej…

Taki jest ten tomik. Mówimy o rzeczach prostych, oczywistych, a zarazem najbardziej niezbędnych. O tym, że człowieka potrafi uszczęśliwić życzliwy uśmiech, wspólna kawa, świadomość wzajemnego zrozumienia.

Wydawcą jest Radzyńskie Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych (RASIL).

Ja mieszkam w Suchowoli/ k Radzynia Podlaskiego; Tomasz Rudnicki – w Warszawie. Znaleźliśmy swoje „ odbicie w lustrze”. Może gdzieś jeszcze są inne „ lustrzane odbicia”?

Wiersze można nabyć w księgarniach na terenie Radzynia Podlaskiego, za pośrednictwem maila rasil@home.pl lub przez złożenie zamówień u nas (autorów). Jesteśmy na portalach społecznościowych.

Myślę, że jest to pierwszy duet poetycki.

Zapraszam czytelników do naszego świata prezentując kilka wierszy:

Tomasz Rudnicki

Odbite w lustrze

odbite w lustrze spojrzenie

otwiera nowe drzwi – marzenie

odbite w lustrze

dźwięki ciszy

stają się muzyką,

bo już ktoś je słyszy

odbite w lustrze uczucia

zacierają ślad  pustki poczucia

 odbity w lustrze

jest nasz świat –

miejsce, w którym

nIczego nie brak

          Warszawa,15.06.2012

 

 

miej odwagę 

(Marcie Świć)

choć tak mało

o niej wiemy

bez niej  trudniej istniejemy

zatem

miej odwagę

żyć dla miłości

bo nasze  życie

jest tak długo pełne

jak długo ona u nas gości

Warszawa, 5.07.2012

 

 

Marta Świć 

Odbite w lustrze

Odbite w lustrze

Cztery pary oczu

Patrzą na siebie

Zimnym spojrzeniem

Odbite w lustrze

Oczy patrzą

W dal

Odbite w lustrze

Zimne spojrzenia

Patrzą puste

Jak na Gerdę Kay

 

 

Mam odwagę

Mam odwagę  kochać

Nie będąc kochaną

Rozumieć  potrzebę czułości

Nie doznając ani odrobiny rozumienia

Mam odwagę

Uśmiechnąć się

Do twojego szczęścia

Chociaż swojego

Jeszcze nie znalazłam

tomik-209x300

Jestem niepoprawną optymistką – Urszula Bydlińska

„Jestem niepoprawną optymistką, kocham zwierzęta, upajam się obłędna zielenią wiosny i jej wspaniałymi zapachami. Każdego dnia budzę się z nową porcją wiary, że Ziemia to najwspanialsze miejsce we wszechświecie, a ludzie mają w sobie ogromne pokłady dobra…” – tak mówi o sobie Urszula Bydlińska, oceniająca świat z perspektywy wózka inwalidzkiego. Malarstwo jest jej pasją. Poniżej zamieszczamy maleńką cząstkę twórczości Urszuli – niepoprawnej optymistki.

Matka Boska Chełmska Matka Boska Pięknej Miłości Nad Bugiem Niedzica Sokolica Vinicna cesta Zima

Kolejność wydarzeń

            Rodzimy  się  aby  kochać
Kochamy  aby  żyć
Żyjemy  aby  cierpieć

            Cierpimy  aby  umrzeć
Umieramy  aby  wejść  w  Miłość.

Joanna Pąk

           

Szyba

To nie ból

to tylko szyba

oddziela od świata

moją młodość.

Przylepiając nos do zimnego szkła

patrzę na ludzi idących obok

śmiejących się radośnie

trzymających  się za ręce.

Mrużąc oczy zmęczone blaskiem

oślepiającego słońca

pytam sama siebie:

„Dlaczego to nie ja jestem

po tamtej stronie?”

Joanna Pąk