Radość mnie ogarnia

Taka mnie dzisiaj radość ogarnia, a to za sprawą mojej przyjaciółki Marzeny.

Znamy się od niedawna, ale intensywnie, chociaż nie spotykamy się często. Może dlatego ta przyjaźń trwa? Cha, cha, cha.

Marzena jest niewidoma od kilku lat. Ma cukrzycę i przeszczepioną nerkę. Miała momenty załamania. Nie uczyła się „brajla” , nie miała komputera, nie wychodziła z domu. Była trochę wyalienowana.

A teraz?

Pojechała na kurs  nauki samodzielności dla niewidomych. Zaczęła sama załatwiać swoje sprawy. A dziś!!!!!!!!!!!

dzwoni i mówi:

-cześć, zapisałam się do szkoły.Muszę nadrobić zaległości. Dam radę.

Radość mnie dzisiaj taka ogrania.

A.D.